, aby sprawdzić
ilość punktów na twoim koncie i zgłosić wypłatę
 Kilańczyk

M.K.

8

artykułów

UDOSTĘPNIJ WPIS

Miasto

Wiedeń wie lepiej, bo to Smart City jest!

Jak stworzyć nową dzielnicę, całkiem daleko od centrum, by ludzie marzyli o wprowadzeniu się do niej?

Wróciłem po niespełna czterech latach do Wiednia. Mieszkałem tam w 2013 roku i w ostatnią majówkę trochę mi się zatęskniło… Walizka spakowana, bilety na czerwonego busa w pamięci telefonu. Wyruszam z Młocin po zmroku. O świcie stoję już na oddanym niedawno do użytku dworcu Hauptbahnhof. Gotowy do zanurzenia się w tym fascynującym, wielowymiarowym i nieoczywistym mieście.

Po kilku godzinach jadę linią U2 wiedeńskiego metra. Swoją droga, system komunikacji miejskiej w stolicy Austrii to temat na kilka osobnych artykułów. Wyjmuję mapkę, planując kolejne godziny i… coś tu nie gra! „Was ist das?” - mruczę do siebie. Inne niemieckobrzmiące słowo określa ostatnią stację tej linii na mojej mapie, a inne na ekranach peronu. Po chwili dociera do mnie, że moja mapa się przedawniła. Musieli wydłużyć linię i dodać kolejne stacje!

Szybka decyzja, zmiana planów. Jadę ku końcowej stacji, kusi mnie jej nazwa SeestadtMiasto nad jeziorem. Po kilku przystankach kolejka wynurza się spod ziemi. To charakterystyczna cecha Wiednia, długie odcinki metra prowadzone są na powierzchni. Przejeżdżam przez most Donaustadtbrucke, nad dwoma kanałami Dunaju i jego niezwykłą wyspą. Otoczenie się diametralnie zmienia, zobaczyć można niespotykane w centrum domy jednorodzinne czy ogródki działkowe ukryte w dzikiej zieleni. Dalej mijam nowoczesne przedszkole i olbrzymi szpital, wokół którego wzniesiono dedykowaną infrastrukturę o powierzchni małej dzielnicy…

Nagle moim oczom ukazuje się nowo wybudowana kontynuacja linii metra. Przyszłość jest teraz! Ubahn mknie wśród pól kukurydzy wyniesionym ponad poziom gruntu wiaduktem na masywnych pylonach. Kontrast bije po oczach. Rozległe pola uprawne przecięte trasą metra wijącą się łukami o olbrzymich promieniach. Po co ktoś miałby inwestować miliony Euro w kolejkę uciekającą z miasta w kierunku… połaci kukurydzy i rzepaku?

Metro

Zagadka rozwiązuje się po chwili, bo metro jest naprawdę szybkie. Zatrzymuje się na stacji końcowej. Oto najnowsza część dwudziestej drugiej dzielnicy Wiednia. Seestadt Aspern to wielkie osiedle wybudowane pośrodku pól uprawnych, w okolicy dawnego lotniska i fabryki Opla.

NowaDzielnica

Projekt urbanistyczny zakłada stworzenie inteligentnego miasta wyposażonego w technologię XXI wieku. 240 hektarów oddanych pod zabudowę mieszkalną, lokale gospodarcze i ośrodki naukowo-badawcze. Lokum znajdzie tam około 20 000 osób, a ceny mają być naprawdę przystępne jak na stolicę Austrii.

Czy możemy mówić o sprawlu, czyli rozpełzaniu się miasta na obrzeża, jeśli centralna tkanka miejska jest tak ścisła i szczelnie wypełniona?
Czy budowanie dzielnicy w całkiem sporej odległości od centrum, po znacznie mniej rozwiniętej stronie Dunaju jest dobrym rozwiązaniem?
Zrobienie tego „po wiedeńsku” - tak! Powstały pierwsze apartamentowce, ulice, jednak już na początkowym etapie skomunikowano je z sercem miasta linią metra, zapewniono bliskość dworca i kolei, a nawet wykopano jezioro otoczone plażami i terenami do rekreacji tuż przy końcowej stacji! Pierwsi mieszkańcy już teraz docierają do pracy w kilkanaście minut, cieszą się jeziorem i pięknymi widokami.

Choć dla rodowitych wiedeńczyków, tak zakochanych w swoim mieście, wszystko, co po prawej stronie rzeki to nie Wiedeń, to Seestadt Aspern jest świetnym przykładem Smart City z prawdziwego zdarzenia, mądrze i, przede wszystkim, strategicznie zaplanowanego.

 

 

WG. KATEGORII

Komentarze

ZamknijStrona używa cookies (ciasteczek). W przeglądarkach internetowych można zmienić ustawienia dotyczące cookies. Zablokowanie możliwości zapisywania plików cookies może spowodować utrudnienia lub brak działania niektórych funkcji serwisu. Niedokonanie zmian ustawień przeglądarki internetowej na ustawienia blokujące zapisywanie plików cookies jest jednoznaczne z wyrażeniem zgody na ich zapisywanie.