Lipski

Arek L

4

artykuły

UDOSTĘPNIJ WPIS

Miasto

Warszawska jesień – jak zmienia się życie w Stolicy wraz z nadejściem słoty?

Warszawa w deszczu

Warszawa na co dzień tętni wielkomiejskim życiem. Są jednak momenty, w których łapie oddech. Zwalnia. Odpoczywa. Te chwile z reguły pokrywają się z momentami, kiedy oddech łapie cała Polska. To Święta, ferie i przede wszystkim: wakacje. Co natomiast dzieje się w Stolicy wraz z nastaniem jesieni? W skrócie można określić to tak: paraliż i klaustrofobia.

Drogowy Armagedon

Wraz z końcem lata, a co za tym idzie – wakacji, do szkół wraca rzesza młodzieży. Początek jesieni, kiedy większość mieszkańców Warszawy pogrążona jest jeszcze w letnim letargu, zaskakuje z dnia na dzień. Co roku. Tak, jak zima drogowców. Nagle, z nadejściem pierwszego września wracają korki. Ruch na drogach wzmaga się. W końcu, trzeba odwieźć pociechy do szkoły, a te starsze – wysłać autobusem. W taki sposób, zarówno na drogach, jak i w środkach komunikacji miejskiej zaczyna panować niespotykana od 2 miesięcy ciasnota. A to dopiero początek, bo przecież do miasta nie wrócili jeszcze studenci.

Im głębiej w las, tym gęściej. Dni stają się coraz krótsze, co nie napawa optymizmem. Wtedy do miasta wracają Żakowie, dokładając swoja cegiełkę do wielkomiejskiego przeludnienia. Wszędzie co raz mniej miejsca. To nie wszystko, co determinuje drogowe zatory.

Także Ci, którzy do tej pory do pracy dojeżdżali rowerami – przesiadają się do autobusów, tramwajów czy metra. W końcu, pogoda coraz mniej sprzyja rowerowym przejażdżkom. Ci, którzy wybierali komunikację miejską w lecie, pomimo posiadania samochodu, także coraz częściej przesiadają się do własnych 4 kółek. Zamiast tracić czas i marznąć na przystanku, kisić się w ciasnym autobusie czy tramwaju, wolą stać w korkach, ale w wygodnej pozycji, w ogrzewanym aucie, słuchając radia.

Jesienny deszcz zalewa Warszawę falą aut. Jaka jest na to rada? Cóż. Tak naprawdę, trudno odpowiedzieć na to pytanie. Zamieszkanie blisko pracy, w okolicy dobrych węzłów komunikacyjnych powinno pomóc. Nie zawsze jednak się da. Na pocieszenie można powiedzieć, że nie tylko Warszawa zmaga się z tym problemem. W innych polskich miastach problem jest równie duży, a czasem i większy. W końcu, nie wszędzie w Polsce mamy metro, które w korkach nie stoi.

Klubowa ciasnota 

Wraz z nadejściem deszczu zanika życie tętniące nad Wisłą. Modne knajpki zwijają manatki zmywane październikowymi ulewami. Nocne życie Stolicy przenosi się do zamkniętych klubów. Te jednak maja większe ograniczenia przestrzeni. Wraz z nadejściem weekendu, w momencie, kiedy do Stolicy na dobre wrócili studenci – trudno jest znaleźć wolny stolik. Szczególnie w ciekawszych knajpach. Ratuje nas jedynie rezerwacja. 

Tutaj jednak światełko w tunelu: Warszawa oferuje na pewno najbogatszą w skali kraju możliwość rozrywki pod dachem. Kluby, kawiarnie i bary znajdują się tutaj praktycznie na każdym rogu. Nie tylko w Centrum czy okolicach Śródmieścia. Praktycznie każda dzielnica ma swoje knajpiane zagłębie, które gwarantuje rozrywkę mieszkańcom. Jak zatem spędzać wolne chwile w Warszawie? Warto zatem popatrzeć za ofertą czy mieszkaniem w dzielnicy lub na osiedlu, które proponuje ciekawe aktywności na miejscu lub w niedalekiej okolicy. Oszczędza to zarówno czas dojazdów, jak i pozwala poznać sąsiadów. Zacieśnia więzy lokalne i pozwala zbudować zgraną, lokalna społeczność. Warto spróbować. J

 Fitness Terror 

Rolkarze, rowerzyści, deskorolkarze, biegacze i rzesza fanów plenerowych siłowni wraz z nadejściem chłodu i deszczu przenosi swoje aktywności do klubów fitness. Warszawa sportem stoi, co widać doskonale latem w parkach. Biega w nich często więcej osób, niż chodzi. Ta energia i zimą musi znaleźć gdzieś ujście. I tak, jak jeszcze zimowych biegaczy jest sporo, tak trudno po śniegu jeździć na rolkach. 

Warszawskie kluby fitness, siłownie i cross-boxy, jesienią odczuwają oblężenie. I dobrze. W końcu, ruch to zdrowie. To bywa jednak frustrujące, kiedy na macie do ćwiczeń trudno znaleźć skrawek wolnego miejsca, lub na przyrząd na siłowni czekasz tak długo, że czujesz jak namnażają się komórki tłuszczowe. Rada? Znów postaw na lokalność. Często może okazać się, że na Twoim osiedlu jest siłownia, na którą mieszkańcy mają zniżki lub po prostu: zagospodarowano darmową przestrzeń do ćwiczeń dla mieszkańców. Unikaj miejsc sieciowych lub w Centrum. Najczęściej to właśnie tam jest największy tłok.

Ciasno, ale własno

 Warszawa ma swoje blaski i cienie. Mieszkamy tutaj jednak wszyscy  i warto zdawać sobie sprawę z każdego aspektu życia w mieście. Często borykamy się z podobnymi problemami co inne polskie miasta, różni nas jednak skala. Jesień i zima to ogromne wyzwanie nie tylko dla mieszkańców, lecz także władz. Jak poradzimy sobie tym razem i co nas zaskoczy, a na co będziemy przygotowani? Warto pomyśleć o tym już teraz, w końcu… Winter is coming! 

WG. KATEGORII

Komentarze

ZamknijStrona używa cookies (ciasteczek). W przeglądarkach internetowych można zmienić ustawienia dotyczące cookies. Zablokowanie możliwości zapisywania plików cookies może spowodować utrudnienia lub brak działania niektórych funkcji serwisu. Niedokonanie zmian ustawień przeglądarki internetowej na ustawienia blokujące zapisywanie plików cookies jest jednoznaczne z wyrażeniem zgody na ich zapisywanie.