, aby sprawdzić
ilość punktów na twoim koncie i zgłosić wypłatę

UDOSTĘPNIJ WPIS

Miasto

Dekomunizacja Warszawy

W Warszawie nadchodzą zmiany.

Ponad 40 stołecznych ulic zmieni nazwy w wyniku transformacji ustrojowej.

W przeszłości nazwy ulic i placów przyjmowały charakter topograficzny co oznacza, że głównie informowały o:

  • Funkcji pełnionego miejsca np. ulica cmentarna,
  • Stanowisku społecznym jej mieszkańców, jak np. Poselska, Rybacka, Żydowska,
  • Wyglądzie nazywanego obiektu, np. ulica Długa czy Krótka,
  • Kierunku, czyli stronie, w którą prowadziły, np. Polna,
  • Rodzaju czynności wykonywanej, np. Szewska, Garbarska.

Obecnie wygląda to tak, że nazwy ulic i placów są nadawane przez włodarzy gmin, starostw czy województw. Zauważalna jest tendencja w stosowaniu nazw pamiątkowych, tzn. służące upamiętnieniu zasłużonych ludzi i ważnych wydarzeń (np. ul. Zygmunta Augusta, ul. 3. Maja.).

 

Czy zastanawialiście się, jednak czy aby warto zmieniać nazwy już istniejące?
Dzisiaj wygląda to tak, że nazwy ulic i placów są ustalane przez włodarzy gmin, starostw czy województw. Widoczna jest tendencja do upamiętniania zasłużonych ludzi i ważnych wydarzeń np. ul. 3 Maja.

Zawsze jednak, zamiar nadania lub zmiany nazwy ulicy powinien być skonsultowany z lokalną społecznością. Zgłaszanie chęci zmiany nazwy przez mieszkańców nie są wiążące.

Jesteśmy już prawie 30 lat po transformacji ustrojowej, jednak w wielu miejscach nadal widnieją relikty przeszłości. Czy jednak przez wszystkich są postrzegane jako komunistyczne symbole?

Zeszłego roku wprowadzono ustawę, która określała procedury dekomunizacji.

Czy sądzicie, że jest to propagowanie komunizmu w Polsce? Czy też innego systemu totalitarnego, przez budowle, obiekty i inne urządzenia użyteczności publicznej?

Jedną z większych zmian będzie zmiana nazwy alei Armii Ludowej która zmienia nazwę na Lecha Kaczyńskiego.

Ulica Leona Kruczkowskiego zostanie zmieniona na Zbigniewa Herberta.

Ulica 17 stycznie zostanie zmieniona na Komitetu Obrony Robotników.

Skala wprowadzanych zmian jest ogromna. Liczba zmian nazw ulic zdekomunizowanych w Warszawie z początku lat 90. Wtedy radni wprowadzili m.in. al. Jana Pawła II (zamiast al. Juliana Marchlewskiego), al. "Solidarności" (gen. Świerczewskiego), gen. Andersa (Marcelego Nowotki) i przywrócili wiele historycznych nazw: pl. Wilsona (zamiast Komuny Paryskiej), Zgoda(Hibnera), Chmielną (Rutkowskiego), Złotą (Kniewskiego), pl. Piłsudskiego (pl. Zwycięstwa), pl. Bankowy (w miejsce pl. Feliksa Dzierżyńskiego).

Efekt dekomunizacji widać już na wirtualnych mapach. Wiadomo też, ze mieszkańcy stolicy nie będą musieli wymieniać dokumentów pomimo zmiany patronów ulic, na których mieszkają.

Łączne koszty, jakie poniesie Warszawa głównie administracja, które są związane z czysto fizyczną stroną dekomunizacji, czyli m.in. wymianą tabliczek informujących o nazwie ulicy czy numerze bloku szacuje się na 500 tysięcy złotych, z kolei Zarząd Transportu Miejskiego, który będzie musiał m.in. wymienić rozkłady jazdy ocenia koszty na niecałe 200 tys. zł. 

Czy całe przedsięwzięcie ma jednak sens?

 

 

 

 

WG. KATEGORII

Komentarze

ZamknijStrona używa cookies (ciasteczek). W przeglądarkach internetowych można zmienić ustawienia dotyczące cookies. Zablokowanie możliwości zapisywania plików cookies może spowodować utrudnienia lub brak działania niektórych funkcji serwisu. Niedokonanie zmian ustawień przeglądarki internetowej na ustawienia blokujące zapisywanie plików cookies jest jednoznaczne z wyrażeniem zgody na ich zapisywanie.