, aby sprawdzić
ilość punktów na twoim koncie i zgłosić wypłatę
Mateusz  Kubski
4

artykuły

UDOSTĘPNIJ WPIS

Kultura

Miejski singiel, czy łatwiej żyć samemu w wielkim mieście?

Zapewne każdy z nas pamięta Hugh Granta w roli wielkomiejskiego singla z filmu „Był sobie chłopiec”. Will ma 38 lat, mieszka w Londynie, jest przystojnym, bogatym playboyem, który nigdy nie musiał pracować. Uważa, że żyjemy w wyspiarskiej epoce, w której każdy człowiek jest samotną wyspą. Wśród sprzętu grającego i ekspresów do kawy może stworzyć sobie swój własny, wyspiarski raj, w którym nie będzie potrzebował już nikogo więcej prócz siebie. Will lubi o sobie myśleć, że jest Ibizą – słoneczną wyspą, która jest jak magnes na kobiety. Czym zajmuje się na co dzień? Jego życie składa się z jednostek czasu. Kąpiel – jedna jednostka. Internet – dwie jednostki. Lunch – trzy jednostki. Wizyta u fryzjera – cztery jednostki. W ten sposób twórcy filmu „Był sobie chłopiec” stworzyli zgrabny portret współczesnego singla. Jednak na zakończenie Will dochodzi do wniosku, że przecież nawet wyspy tworzą archipelagi. A jak jest w prawdziwym życiu?

 

Singiel – świadomy wybór czy bolesna samotność?

 

Życie w pojedynkę staje się coraz bardziej popularne. Osoby nastawione na rozwój swoich pasji oraz kariery zawodowej uważają, że bycie w związku mogłoby je ograniczać. Gdy są sami nie muszą się tłumaczyć z nienormowanych godzin pracy czy z tego, że muszą nagle wyjechać i objąć ważne stanowisko w innym mieście. Często są to osoby nastawione na sukces, spełnione zawodowo oraz wykonujące wolne zawody. Ponadto single mogą bez ograniczeń spełniać swoje pasje i marzenia, ponieważ maja więcej czasu wolnego. Duże miasta takie jak Warszawa otwierają przed nami moc możliwości, a człowieka, który nie jest w stałym związku dodatkowo nic nie powstrzymuje przed ich realizacją. Single również cenią sobie to, że mogą wychodzić gdzie chcą, kiedy chcą oraz wracać do domu kiedy mają na to ochotę. Zatem głównymi zaletami jakie kierują wyborem stanu wolnego, wydają się być brak presji i ograniczeń ze strony drugiej osoby oraz więcej czasu dla siebie.

 

Istnieją dwa rodzaje singli – w wyboru i z przymusu. Pierwsza grupa zazwyczaj ma już za sobą jakieś związki, które źle im się kojarzą, zostali skrzywdzeni lub po prostu są samotnikami, którym lepiej w pojedynkę. Ci drudzy często są zdesperowani i chcieliby zmienić swoją sytuację. Z kolei podążając za Julitą Czernecką i typologią przedstawioną w książce „Wielkomiejscy single” (Wydawnictwo Poltext, Warszawa 2011), osoby żyjące w pojedynkę podzielić można ze względu na powód nieposiadania partnera na singli bezkompromisowych, szczęśliwych, oswojonych, zranionych oraz romantyków. Bezkompromisowi nie chcą wiązać się z byle kim, szczęśliwi są zadowoleni z życia w pojedynkę i jest to ich świadomy wybór, oswojeni to osoby, które na tyle długo były same, że zaakceptowały ten stan rzeczy i przyzwyczaiły się do swoich rytuałów codzienności tak bardzo, że bycie w związku byłoby dla nich czymś „anormalnym”, zranieni unikają związków w obawie przed cierpieniem, które przeżyli w przeszłości, a romantycy czekają na poznanie ideału oraz wierzą w istnienie swojej bratniej duszy. Ponadto ze względu na sposób spędzania wolnego czasu wyróżnić można trzy typy – aktywiści, domatorzy i imprezowicze. Aktywiści nastawieni są na aktywny sposób spędzania czasu (sport, podróże, realizacja własnych pasji). Domatorzy lubią spędzać czas odpoczywając w domu przed telewizorem, komputerem, czytając ksiązki lub zapraszając do siebie znajomych. Z kolei imprezowiczów najczęściej spotkać można w pubach i klubach – także w środku tygodnia.

 

Singlami zostają zatem osoby niezależne, samodzielne, nie tolerujące przymusów i ograniczeń. Lubiące same planować swój wolny czas. Wśród żyjących w pojedynkę spotkać można wielu jedynaków, którzy mają silny kontakt emocjonalny ze swoimi rodzicami. Są też osoby towarzyskie, które nad posiadanie partnera stawiają posiadanie przyjaciół, co zaspokaja ich potrzeby emocjonalne. Bywają często właścicielami zwierząt domowych, na które przelewają swoje uczucia. Niekiedy zdarzają się także ekscentryczni samotnicy i outsiderzy, którzy nie chcą się z nikim wiązać, bo najlepiej czują się w swoim własnym towarzystwie. Są też osoby samotne, które poszukują partnera, ale nie potrafią znaleźć nikogo odpowiedniego, więc pozostają singlami z przymusu.

 

Nie tylko wieczna sielanka

 

Jak widać istnieje wiele zalet bycia współczesnym singlem, ale taki stan rzeczy ma również swoje wady. Po pierwsze koszty mieszkania i utrzymania w dużym mieście są większe w pojedynkę, niż gdy dzielimy je na pół. Niektórzy samotni wstydzą się wychodzić sami na miasto – do kina, teatru, restauracji. Choć ten trend powoli się zmienia, to nie każdy ma odwagę się przełamać i zmienić wewnętrzne przekonanie o tym, że pewne rozrywki są zarezerwowane tylko dla par. Ponadto dobrze znane z obiadów rodzinnych pytania babć i cioć o brak partnera potrafią być irytujące. Single potrafią odczuwać przymus społeczny do „bycia w związku” mimo, że jest on sprzeczny z ich przekonaniami. Natomiast wolnym nie z wyboru potrafi doskwierać samotność, może pojawić się u nich depresja.

 

Świat się zmienia

 

Nieopuszczona deska w toalecie, włosy w umywalce, skarpetki na podłodze. To stereotypowe powody niechęci do wiązania się i zamieszkania z drugą osobą. Tak naprawdę przyczyny są dużo głębsze. Zmieniające się współcześnie podejście do życia i kariery zawodowej, nowe modele budowania relacji, wspólnego mieszkania czy zakładania rodziny powodują, że ludzie odkładają związki na później. Ponadto współcześni single widzą wiele kuszących zalet swojego wyboru. Jednak to, że ktoś deklaruje, że nie szuka partnera, nie musi oznaczać prawdy ostatecznej i niezmiennej. Tak samo działa to w drugą stronę. To, że ktoś dziś marzy o związku, nie oznacza, że pewnego dnia nie zapragnie żyć w pojedynkę. Część pewnie nie zmieni swojego podejścia, ale życie bywa nieprzewidywalne i nigdy nie wiadomo, czy singla za rogiem nie trafi strzała Amora, która skusi go do życia we dwoje lub przeciwnie – los zmieni osobę towarzyską w samotnika i domatora, który nie będzie chciał się nigdy z nikim związać.

WG. KATEGORII

Komentarze

ZamknijStrona używa cookies (ciasteczek). W przeglądarkach internetowych można zmienić ustawienia dotyczące cookies. Zablokowanie możliwości zapisywania plików cookies może spowodować utrudnienia lub brak działania niektórych funkcji serwisu. Niedokonanie zmian ustawień przeglądarki internetowej na ustawienia blokujące zapisywanie plików cookies jest jednoznaczne z wyrażeniem zgody na ich zapisywanie.