Michał  Wolszczak
1

artykuł

UDOSTĘPNIJ WPIS

Architektura

Kiedy bloki były białe*

* Le Corbusier „Kiedy katedry były białe”

Zostały

            Kiedy wojna II wojna światowa się skończyła ludzi zastanawiali się co dalej. Pytania były stawiane na wielu płaszczyznach. Ze względu na okrucieństwo i bestialstwo wojny, poeci zadawali sobie pytanie czy poezja ma sens. Pytanie dość mocno stosowne ze względu chociażby na holocaust ale czy my zadaliśmy sobie pytanie czy architektura ma sens? Otóż nie. Zaczęliśmy budować i tworzyć coraz to nowe formy, odbudowywać miasta i całe państwa, w tym okresie zapanowała choroba modernizmu. Nie tego kubistycznego lat 20 i 30 ale tego ciężkiego masywnego lat 60 i 70. W przypadku polski byłą to wielka płyta którą obudowana praktycznie cały kraj. „Rosły w miastach domy z czerwonitkiej cegły” [1]przez 20 lat od końca wojny kraj obrastał w pomniki socjalizmu jakim są osiedla, domy, budynki użyteczności publiczne wybudowane w nurcie socrealizmu. Przykładem może być stara część Nowej Huty w Krakowie, warszawski MDM czy pierwsze w Polsce ruchome schody na trasie W-Z w Warszawie. Ale nagle polityka się zmieniła i koszty budowy estetycznych budynków były zbyt wysokie, więc sięgnięto do znanych już na zachodzie Europy systemów budowy budynków.

Le Corbusier

                Słynny architekt, urbanista, projektant i myśliciel Le Corbusier zaproponował rozwiązanie problemu mieszkań dla mas. Zaproponował idę super jednostek. Potężnych kubaturowo, kilkupiętrowych punktowców. Będącym głównym twórcom nurtu który zakładał czystość formy poprzez odejmowanie od bryły i jednolitość kolorów. Mawiał on często idąc myślą średniowieczną że tak jak katedry są biały bo ich wielkość jest taka że inne kolory przytłaczałyby, z tego wniosek że super jednostki nie powinny, a wręcz nie mogą być innego koloru jak biały lub szare.

Panorama Katowic

Dziecko z flamastrami

                Te masywne budynki zwane przez nas blokami, a przez naszych południowych sąsiadów panelakami (cz., sk.) po latach komunizmu z często kolorów będących zgodnymi z założeniami Le Corbusiera zszarzały, a co poniektóre nawet sczerniały. Kapitalizm i demokracja która nastała później przyniosła ze sobą zmiany. Ludzie odzyskali władnie nad krajem i swoją własnością, co tu można stwierdzić niestety odzyskali. Spółdzielnie mieszkaniowe postanowiły przeprowadzić proces pięknie nazwany przez badaczy humanizacją. Termin który brzmi bardzo dostojnie i mądrze sprowadza się do ogólnego remontu elewacji, wymiany okien itd., co nie zawsze kończy się remontem klatek schodowych. Niestety spółdzielnie mają całkowitą dowolność w wyborze koloru elewacji, choć w tym punkcie należy użyć liczby mnogiej, bo na jednym kolorze się nie kończy. Filip Springer w wielu publikacjach prasowych używa sformułowania że Polacy chorują na pastelozę. Objawy tego schorzenia możemy obserwować na praktycznie każdym „zhumanizowanym” osiedlu w Polsce. Mnogość barw i kolorów oraz grafik umieszczanych na budynkach może pozwolić nam porównać projektantów renowacji i spółdzielnie mieszkaniowe które się na to zgadzają, do dzieci w przedszkolu na zajęciach z plastyki. Oczywiście kartką jest tu kiedyś biały budynek, a flamastrem lub kredką są ekipy budowalne. Choć można się tu doszukiwać wątków z dzieł Kazimierza Malewicza, myślę że większość ludzi za to odpowiedzialnych nigdy nie odiwedziło galerii sztuki.

Osiedle w Mistrzejowicach, Kraków

[1] Autor tekstu: Jerzy Jurandot; Kompozytor: Wawrzyniec Żuławski; Wykonanie: Andrzej Bogucki

WG. KATEGORII

Komentarze

ZamknijStrona używa cookies (ciasteczek). W przeglądarkach internetowych można zmienić ustawienia dotyczące cookies. Zablokowanie możliwości zapisywania plików cookies może spowodować utrudnienia lub brak działania niektórych funkcji serwisu. Niedokonanie zmian ustawień przeglądarki internetowej na ustawienia blokujące zapisywanie plików cookies jest jednoznaczne z wyrażeniem zgody na ich zapisywanie.